Psychoterapia grupowa

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty różnie jest rozumiany, mi bliskie jest takie jego rozumienie, które nie tyle kładzie nacisk na powierzchowne obszary osobowości, co na głębokie. Aby je rozwijać pomocne mogą być praktykowanie pewnego prostego ćwiczenia psychologicznego oraz muzyka.

wędrówka po górach

 

Muzyka Mozarta

Psychoterapia jest metodą nastawioną na leczenie i poprawę stanu psychicznego pacjenta. Nie jest jednak jedynym sposobem który prowadzi do zmian w osobowości człowieka.

Bardzo wartościowym sposobem wpływania na przeżywane emocje i przepracowywania ich jest także muzykoterapia. Może ona być prowadzona przez wyspecjalizowanego muzkoterapeutę, co odbywa się w ośrodkach terapeutycznych, ale słuchanie wartościowej muzyki we własnym zakresie ma także właściwości terapeutyczne.

Zazwyczaj słuchamy muzyki popularnej, o którą jest najłatwiej. Wystarczy włączyć radio i nieskomplikowane rytmy i melodie wpływają do naszych uszu. W muzyce istnieje jednak coś więcej i coś lepszego niż to co najłatwiej dostępne. Istnieją takie rodzaje muzyki i takie utwory, które działają jak „miód na serce” i łagodzą … konflikty wewnętrzne.

Za najwybitniejszego kompozytora przez wielu uważany jest Mozart. Doskonałości obecnej w jego muzyce nie udało się osiągnąć wielu innym, skądinąd wybitnym kompozytorom. Jej częste słuchanie poprzez mechanizm introjekcji zaszczepia we wnętrzu człowieka to co muzyka ta sama w sobie zawiera. Harmonia w niej obecna przywraca harmonię rozkołatanym emocjom, a doświadczanie piękna w niej obecnego przenosi człowieka w sferę transcendencji.

Słuchanie pięknej muzyki pomaga rozwiązać bolesny konflikt rozgrywający się wewnątrz naszej osobowości – pomiędzy id (potrzeba przyjemności), a superego (trzymanie się zasad), w którym skołatane ego (świadomość, racjonalność) nie wie jak sobie poradzić. Muzyka dająca doświadczenie piękna powoduje że id poznaje uwodzący smak nowych przyjemności – głębszych, wznioślejszych, duchowych a sposób przeżywania przyjemności „przyziemnych” uszlachetnia. Superego przychylniejszym okiem spogląda na takie id. Ego natomiast przestaje być skołowane trudnym do rozwiązania konfliktem, ponieważ id i superego zaczynają ze sobą współgrać. Id, ego i superego zaczynają funkcjonować harmonijnie – tworzyć dobrze brzmiący akord.

W czasie korzystania z psychoterapii warto zaprzyjaźnić się z Mozartem. Słuchanie jego muzyki może wspomagać proces wewnątrzpsychicznej przemiany.

Dla osób przyzwyczajonych do muzyki popularnej początkowo może to wiązać się z pewnym wysiłkiem, wysiłek ten jednak warto podjąć. Podchodząc do sprawy praktycznie na początek można wybrać np. sonaty fortepianowe i pozwolić by ucho przyzwyczaiło się do tego typu muzyki. Następnie możliwe będzie przejście także do innych utworów.

 

 

Muzyka w dziczy

Poznaj swoją przedświadomość

W ciągu dnia w naszym umyśle pojawia się dużo różnych myśli i wyobrażeń.  Przychodzą i odchodzą, by po jakimś czasie pojawić się ponownie. Obszar tych nie nazwanych i nie do końca uświadomionych myśli można nazwać przedświadomym, ponieważ mimo tego że nie są to rzeczy nieświadome, to i tak nie zdajemy sobie z nich do końca sprawy.

Aby poznać to, co pojawia się w naszej przedświadomości i uczynić to w pełni świadomym należy to nazwać. Pomocne jest do tego  pewne ciekawe ćwiczenie. Polega ono na tym, by siedząc w wygodnej pozycji przez 30 – 60 minut pozwolić sobie na swobodny bieg myśli. Jednocześnie należy te myśli obserwować i rejestrować.

Przed rozpoczęciem ćwiczenia warto zaopatrzyć się w zeszyt i długopis, by myśli i wyobrażenia które będą się pojawiały, co jakiś czas notować. Pisać należy krótko – raczej hasła niż długie wypowiedzi, by główną częścią tego ćwiczenia nie stało się pisanie, ale swobodny bieg myśli.

Większość naszych życiowych doświadczeń odchodzi w niepamięć. Niektóre jednak z różnych względów pozostają. Spisanie ich na papierze daje możliwość bliższego przyjrzenia się im.

Możemy zauważyć, że będą pojawiały się wspomnienia, ale także obawy, marzenia, wyobrażanie sobie tego co by było gdyby …, toczenie dialogów, które się jeszcze nie odbyły itp. Rodzaj myśli i wyobrażeń, które będą się pojawiać ma charakter indywidualny i u każdej osoby będzie inny. Po jakimś czasie tego „treningu” zorientujemy się jakiego typu myśli, wyobrażeń, czy przemyśleń mamy najwięcej i „co w naszej duszy gra”.

Po tym ćwiczeniu warto na chwilę zatrzymać się nad tym co zanotowaliśmy i zastanowić się z jakiego powodu takie właśnie treści się pojawiły. Jeżeli jesteśmy w trakcie procesu psychoterapii, to warto przynieść je na spotkanie, by poddać je dalszej analizie.

 

Ćwiczenie to ma także właściwości wyciszające. W terapii częściej stosuje się trening autogenny, relaksację czy medytację. Metody te nastawione są raczej na uspokojenie emocji poprzez wpływ na fizjologię – uspokojenie oddechu, rytmu serca itp. oraz poprzez ograniczenie pojawiających się myśli dzięki skierowaniu uwagi na bodźce i wrażenia.

To ćwiczenie prowadzi także do uspokojenia, jednak inną drogą. Nie poprzez fizjologiczne wyciszenie, trening uważności czy przez zwalczanie swojego rozkojarzenia, ale właśnie poprzez wejście w kołowrotek swoich myśli i pozwolenie na ich swobodny bieg, by następnie spojrzeć na nie z boku dzięki wykorzystaniu ego obserwującego. Dzięki temu wyciszenie, które się osiąga ma charakter bardziej świadomy.

Częste, najlepiej codzienne praktykowanie tego ćwiczenia może poszerzyć naszą samoświadomość, ale także przynieść niesamowite doświadczenie ciszy. Początkowa intensywność myśli po kilkudziesięciu minutach powinna zmniejszyć się i wtedy może pojawić się uczucie głębokiego wyciszenia. W takim doświadczeniu człowiek czuje, że ma kontakt ze swoim prawdziwym „ja”, czuje że żyje.

 

 

przedswiadomosc